Dlaczego tak trudno jest mi przyjaźnić się z chłopakiem ? Znaczy ,mam wielu przyjaciół ,ale Niall. On jest inny.Jest miły ,uroczy ,on jest poprostu idealny.Jak go widzę ,uśmiech mimowolnie wkrada się na moje usta.Czuję się przy nim tak bezpiecznie i cudownie.Ja go kocham.Ale on tego nie odwzajemnia.Nie jestem tego pewna ,ale nie okazuje tego więc...
Moje rozmyślenia przerwał dzwięk smsa. Na wyświetlaczu był napis ,, Niall ,,. Mimowolnie się uśmiechnęłam i weszłam w wiadomość którą mi napisał.
,, Hej ! Będę u ciebie za 5 minut. Kocham cię <3 Niall xx. ,,
Wstałam jak poparzona i zbiegłam na dół.Dziś są walentynki ,a ja i Niall zawsze spędzamy je razem oglądając jakieś romansidła.Dzisiaj będzie tak samo.Ale jednak postanowiłam ubrać się jakoś inaczej.Zazwyczaj jestem w zwykłym dresie.Jednak dziś postanowiłam ubrać białe spodnie ,białą koszule w czerwone serca i beżowe emu.Moje blond włosy podkręciłam na dole i zrobiłam naturalny makijaż.Mineło 15 minut.Hmmm...dziwne.Niall zawsze jest punktualny.Sprawdziłam telefon ,a na nim 2 wiadomości.
Pierwsza była od Nialla ,brzmiała ona tak : ,, Mam nadzieje ,że się nie obrazisz ,ale spóźnię się kilka minut. Niall <3 xx. ,,
Druga natomiast od mojej przyjaciółki Valerie : ,, Walentynki ! Żygam bejbe. Rodzice poszli na kolacje ,a ja? Ja sobie siedzę. Zaraz ma przyjść do mnie Max. Życz powodzenia :) Val xx. ,,
No tak.Czyli Niall będzie u mnie za kilka minut ,a Val czeka na swojego chłopaka.Nie rozumiem ich.Oni nie nawidzą walentynek! Zawsze 14 lutego ,chodzą na jakąś imprezę i piją do rana ,żeby uczcić kolejne beznadziejne walentynki.Zrozum takich.Kochają się ,ale nigdy nie obchodzą święta zakochanych.Tak stałam i myślałam ,aż nie zauważyłam jak ktoś wszedł do domu.Dlatego wzdrygnełam się jak ktoś przytulił mnie od tyłu.
- Zgadnij kto to - powiedział ten cudowny głos po którym wywnioskowałam że to mój Niall.
- Niall ! Wiem ,że to ty - powiedziałam i odwróciłam się przodem do blondaska ,który przyglądał się mi tymi swoimi pięknymi oczami.
- Co to za strój ? - spytał oglądają mnie od góry do dołu z jedną brwią uniesioną do góry.Zaśmiałam się lekko ,ponieważ jego mina była nie do opisania.
- Nie podoba ci się ? - zrobiłam smutną minkę
- Podoba ,tylko wiesz ,nigdy nie widziałem (t.i.) w takim stroju ,w taki dzień. -powiedział - przecież nie lubisz walentynek ,a tu proszę - powiedział i się zaśmiał
-Horan nie wnerwiaj mnie ! - zmarszczyłam czoło i zrobiłam wkurzoną minkę
-Dobrze .... to chodź obejrzymy jakiś film - powiedział i wziął mnie za ręke.Czekaj wróć.Za ręke ?! Hmm....dziwne ale w sumie. Cieszę się jak Niall kiedy dostanie czekoladę.
Usiedliśmy na kanapie ,a on mnie objął i włączyliśmy film.Jak się skończył Niall zaproponował spacer.Zgodziłam się. Chodziliśmy po uliczkach Dublina i podziwialiśmy piękne widoki.Co jakiś czas zatrzymywały nas fajnki Nialla ,ale dziś było ich jakoś wyjątkowo mało.Po drodzę do domu weszliśmy na kawę do Starsbooka.W domu byliśmy po jakiś 4 godzinach.
Przed drzwiami Niall mnie zatrzymał i pocałował.Czułam się tak cudownie.I byłam pewna ,że on odwzajemnia moje uczucie.Na zewnątrz zachowywałam spokój ,jednak wewnątrz skakałam ze szczęścia.
- Dobranoc ,Kocham cię - powiedział pocałował mnie i ruszył w stronę domu.Jednak jak był przy furtce krzyknęłam.
- TEŻ CIĘ KOCHAM ! - on odwrócił się i przesłał mi buziaka.Później było już tylko lepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz