wtorek, 13 sierpnia 2013

Imagin Louis cz.2

    Więc siedzę sobie właśnie na kanapie ,a ta piątka idiotów się wydurnia.Boże ..... ile oni mają lat ?! Choć przyznam ,że ten w paski jest całkiem ładny... Moje rozmyślenia przerwał ból w tyle głowy.Gdy się za nią złapałam poczułam coś mokrego.Na mojej ręce była krew...

- O matko !Który to zrobił ? - popatrzyłam przestraszona na chłopaków ,oni tak samo patrzyli na mnie

- (t.i.) ,ja nie chciałem.Po prostu strąciłem to coś  z szafki i teraz no.... - zaczął się tłumaczyć Zayn,a ja czułam jak robi mi się nie dobrze.

Wstałam i szybko pobiegłam do łazienki.Zwymiotowałam.Od urodzenia brzydzę się krwią.Od razu ,albo wymiotuje albo mdleje.Liam jako jedyny pobiegł za mną.I mi pomógł.Jak już skończyłam ,Liam wyczyścił mi rękę i opatrzył ranę na głowie.Na szczęście nie trzeba było szyć.Podziękowałam Liamowi i udałam się do hotelu informując o tym tatę.

* następnego dnia ,rano*
   Obudziło mnie pukanie do drzwi hotelowych.Wstałam i cała obolała podeszłam do nich aby otworzyć.Gdy je uchyliłam do pokoju wparował Tomlinson I zaczął krzyczeć ? WTFF ?

- Tomlinson ! Idioto nie drzyj się tak ! - wrzasnełam - nie rozumiem nic z tego co mówisz - powiedziałam do niego.

-Może to zrozumiesz ? -spytał unosząc brew i mnie pocałował.WTFF ?! aha... oddałam pocałunek,a on go przerwał.

- Mam nadzieje ,że zadzwonisz - mrugnął do mnie i położył wizytówkę na półce.

Gdy wyszedł wrzasnęłam tak ,że chyba obudziłam cało NY .
- ŻYJE Z DEBILAMI ! JUPIE !

_____________________________________

Kiepskie ,ale cóż ...
nie miałam pomysłów
następny będzie z Louisem ... ale trochę inny i nadzwyczajny.
Podziele go chyba na kilka rozdziałów ,części ... jeszcze zobaczę
albo poprostu dodam jedną długą. 
Co wy na to ? :) 
DZIĘKUJE ZA 50 WEJŚĆ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz